Kategoria: Kochania trzeba się nauczyć

MOC DZIECIĘCEGO UŚMIECHU

Pierwsze prawdziwe uśmiechy dziecka, które rozjaś­niają serca rodziców, są nieodłącznym i ważnym czynni­kiem pomyślnie przebiegającego rozwoju niemowlęcia.Czy dostrzegliśmy pierwszy prawdziwy uśmiech nasze­go dziecka? A może pochłonięci pracą, troskami, spra­wami dnia codziennego – jak nam się wydaje znacznie ważniejszymi – przeoczyliśmy ten pierwszy i drugi, i następny jeszcze uśmiech? A później stwierdziliśmy po prostu, że „dziecko potrafi się śmiać”, przyjmując do wia­domości kolejny etap rozwoju naszego potomka.I w ten to sposób nie zatryumfował być może w naszym domu uśmiech dziecka – widomy symbol porozumienia, potężny wyzwalacz wzajemnej miłości.

CIEPŁO RAMION

Należy położyć dziecku na brzuszku ciepłą – prasowaną co jakiś czas gorącym żelazkiem – fla- nelę, a następnie ułożyć je na brzuszku na swych kola­nach, podając mu do picia nieco ciepłego naparu z rumianku lub koperku włoskiego. I nie żałować ciepła | ramion, przytulań, delikatnych głaskań i tych wszystkich gestów, którymi dysponuje kochająca matka. Nie trzeba bać się, że biorąc dziecko na ręce, chodząc z nim po pokoju i nucąc, wychowa się tyrana. Uspokojone, wyciszone i odprężone dziecko będzie swoim rodzicom spra­wiało coraz mniej kłopotów. Relacje umęczonych matek nie są obietywne. 

SKŁONNOŚĆ DO ŻARŁOCZNEGO JEDZENIA

Niektóre dzieci mają skłonność do niezwykle żarło­cznego jedzenia, a przez to łykają wraz z jedzeniem dużą ilość powietrza, powodującego bolesne kolki. Dzieje się tak często, gdy dziecko karmione jest przez smoczek o zbyt dużym otworze (pokarm powinien wyciekać ze smoczka szybko biegnącymi po sobie kroplami, a nie strużką). Gdy matka karmi dziecko ułożone zbyt płasko, a nie – jak należy – ukośnie, z główką ułożoną wyżej niż nóżki, bańka połkniętego wraz z jedzeniem powietrza zostaje w.żołądku dziecka, dając mu uczucie pełności. Niemowlę przestaje ssać, choć nie wypiło swej porcji. Nic dziwnego, że wkrótce krzyczy z głodu, a otrzymawszy pokarm, ssie go jeszcze łapczywiej, łykając jeszcze więcej powietrza.

POTĘGOWANE PRZEZ LĘK

Napię­cie nerwowe matek często potęguje lęk, że nieustanny krzyk dziecka może stać się barierą, która nie pozwoli młodemu ojcu pokochać nieznośnego krzykacza. Lęk ten, jak wykazuje doświadczenie, jest nieuzasadniony. Młody ojciec, znając przyczynę krzyku, wiedząc, że powoduje go ból, odczuwa ogromną satysfakcję, gdy uda mu się uciszyć i ukoić rozedrgane maleństwo. Te pierwsze nici porozu- miena nie są wcale zastrzeżone wyłącznie dla kobiet.Napięcie nerwowe matki udziela się dziecku. To dwu- lub trzytygodniowe maleństwo odbiera nieomylnie strach matki, jej niepewność, zdenerwowanie i samo staje się napięte. 

error: Content is protected !!