PAMIĘTNY DZIEŃ

Moja córka jest już dorosłą kobietą, a wciąż pamiętam ten dzień, gdy w cztery godziny po porodzie płakałam rzewnymi łzami nad sobą, nad swym osamotnieniem wobec strachu przed nieznanym. A kiedy mój mąż zapytał mnie przez telefon, jak wygląda nasze dziecko, zdałam sobie sprawę z faktu, że nie widziałam go jeszcze prócz krótkiej chwili, gdy pokazano mi z daleka tę istotę, która wyślizgnęła się ze mnie za którymś tam nie bardzo kontro­lowanym oddechem. Nie było przy mnie nikogo, kto pomógłby mi urodzić świadomie, kto by mnie do tego przygotował. Byłam jakby w szoku, jakby pod szklanym kloszem, chroniącym mnie przed dostępem do dziecka, któ­re urodziłam, przed zrodzeniem się miłości.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Witaj na moim serwisie! Strona w całości poświęcona jest rodzinie i dzieciom. Znajdziecie tutaj wiele artykułów parentingowych. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ta strona i zostaniecie na dłużej!
error: Content is protected !!